Grzegorz Kamiński i jego niezwykła kolekcja - obejrzycie

Niezwykła kolekcja Grzegorza Kamińskiego. Lekcja- wystawa "Bawiłem się żołnierzykami". Dajcie się porwać czarowi starych żołnierzyków.

Przydać może się wszystko - dziurawa doniczka, pojemnik po kremie, albo zużyte naboje do pióra. Mieszadełka do napojów czy też ołówki także są niezłym budulcem.

Do tego oczywiście potrzeba wyobraźni, ale także zręczności. Grzegorz Kamiński, nauczyciel historii w gliwickich szkołach, popularyzator wiedzy historycznej wśród młodzieży w Gliwicach i w powiecie - zadziwił kolejnym pomysłem.

Zaprosił dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 39, gdzie uczy historii - na niezwykłą lekcję - wystawę pt. „Bawiłem się żołnierzykami”. Z żołnierzykami poprowadzi dzieci ścieżkami historii powszechnej. Okazało się przy tym, że nawet w erze wszechobecnych komputerów młodzi ludzie, zachęceni - potrafią odkryć w sobie bakcyla do dawnych zabaw. I uczyć się przy tym.

– Eksponaty z mojej kolekcji to w dużej mierze żołnierzyki z czasów PRL, często własnoręcznie malowane, dostosowane do moich potrzeb - opowiada Grzegorz Kamiński. - Wiele z nich po prostu przy każdej okazji, od najmłodszych lat, rodzice kupowali mi w kiosku, z czasem sam zaopatrywałem się w dawnej Składnicy Harcerskiej. Przytoczone na początku opakowania - wykorzystując farbki i swoje umiejętności - Grzegorz Kamiński uzbraja wozy bojowe, zamienia plastikowe podstawki z nakładką z opakowania po kremie na bunkry i opancerzone pojazdy. Puste naboje służą potem do uzbrojenia armat i pociągów pancernych. Nie uwierzycie potem, że są to rękodzieła. Ma w swojej kolekcji 3 tysiące żołnierzyków. Kilkadziesiąt czołgów z różnych wojen, w tym bogatą reprezentację T-34, czyli popularnego „Rudego”. Na swojej wystawie zabiera dzieci w podróż - oglądamy statek wikingów z wojami, wojowników Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Jest wioska indiańska, kowboje, ale także husyci, którzy w 1430 roku napadli na Gliwice i Toszek - tam spalili kościół, czy też Krzyżacy. Jest dumna husaria, są kosynierzy Tadeusza Kościuszki. Z patyczków-mieszadełek zbudował pokaźnych rozmiarów Radiostację Gliwicką, wykonał także planszę obrazującą ruchy wojsk na makiecie, odzwierciedlając Kampanię Wrześniową z 1939 roku, ukazując agresję Niemiec i ZSRR na Polskę. Dalej oglądamy fortyfikacje i zabudowania linii Maginota, bunkry, pociągi pancerne (przerobione ze zwykłej kolejki). Długo by wymieniać, całą tę niezwykłą aranżację po prostu trzeba zobaczyć! A pan Grzegorz zapewnia, że jeśli jakaś placówka go zaprosi, jest gotów taką prezentację przygotować. A pomysłowi sprzyja Muzeum w Gliwicach.

MPK

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.