Samoloty. Koniec z bagażem podręcznym na pokładzie samolotów we Włoszech.

Reklama

sob., 07/04/2020 - 20:30 -- admintv

Wynika z treści załącznika technicznego dekretu ministerialnego Prezydenta Rady Ministrów opublikowanego w Dzienniku Ustaw, bez wyszczególnienia dozwolonych maksymalnych rozmiarów. Na pokład będzie można wejść tylko z plecakiem lub torebką.

Włochy zakazują bagaży podręcznych na pokładzie samolotów. Od 15 czerwca wszystkie walizki będą wędrowały do luku bagażowego, jak ustanawia w kilku słowach jeden z załączników technicznych dekretu ministerialnego Prezydenta Rady Ministrów opublikowanego w Dzienniku Ustaw. To decyzja prowadząca do wszczęcia sporów prawnych między państwem, a liniami lotniczymi (szczególnie tymi tanimi), również dlatego, że w przepisie nie ustanowiono maksymalnych wymiarów walizki, które pozwalałyby zakwalifikować ją jako bagaż osobisty i wnieść na pokład. Według wytycznych ICAO (ang. Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego) na pokład można wnieść tylko plecak lub torebkę, które zmieszczą się pod siedzeniem naprzeciwko. Luki bagażowe mają pozostać puste.

W skrócie w załączniku technicznym napisano: „Zakaz wnoszenia na pokład bagażów podręcznych o dużych rozmiarach ma na celu ograniczenie do minimum przemieszczanie  się pasażerów po samolocie.” Ma to na celu uniknięcia sytuacji, w której podróżujący przybliżają się zbytnio do innych w momencie wciągania bagaży z luków. Nie wiadomo jednak jak poprawnie wprowadzić ten przepis. Trudności logistycznych, które dotkną nie tylko pasażerów, ale też i przewoźników jest niemało. Np. pojemność głównego luku bagażowego jest ograniczona, a zmniejsza się jeszcze bardziej w przypadku rodzin podróżujących z małymi dziećmi i wózkami spacerowymi.

 

Przychód dla tanich linii

 

Nie tylko. Wejście na pokład z bagażem podręcznym to jedna z opcji, odpłatnych, jakie oferują tanie linie, takie jak Ryanair czy Wizzair. Propozycja, która jest warta setki milionów euro zysku rocznie. Według Michaela O’Leary’ego, prezesa Ryanaira, bardziej niebezpieczne będzie oddanie bagażu do luku głównego, gdzie będzie dotykany przez pracowników obsługi, niż wniesienie go na pokład i samodzielne umieszczenie w luku nad głową. Jest to temat, o który toczą się już spory między przewoźnikami tanich linii, a włoskim rządem. „Poprosiliśmy o szczegółowe wyjaśnienia, by móc wprowadzić wspólne zasady dla wszystkich lotów.” - powiedział dla Corriere rzecznik EasyJet (firma wznawia loty do Włoch dokładnie 15 czerwca). „W międzyczasie będziemy oceniać wielkość każdej walizki w momencie wejścia na pokład i ewentualnie odsyłać ją do głównego luku.” „Zawsze doradzaliśmy naszym pasażerom, by podróżowali na lekko.” - dodaje Ryanair.

 

Pozostałe zastrzeżenia

 

Według techników istnieją jeszcze dwie problematyczne kwestie. W tym samym załączniku wskazane jest nabycie „przez podróżujących w momencie check-inu online lub na lotnisku, ale na pewno przed wejściem na pokład” „specjalnego autocertyfikatu potwierdzającego, że nie miało się bliskiego kontaktu z osobą zarażoną wirusem Covid-19 w ciągu ostatnich 2 dni, jeśli nie mamy objawów, czy też w ciągu 14 dni w przypadku, gdy takie wystąpiły.” Ponadto powinno się też „dołożyć starań, by w przypadku pojawienia się symptomów Covid-19 w ciągu 8 dni od opuszczenia pokładu samolotu, móc przekazać przewoźnikowi oraz właściwemu organowi ds zdrowia listę osób, z którymi miało się w tym czasie kontakt.”

Autor: 
tłum. Klaudia Obracaj
Źródło: 

corriere.it

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama