Zwierzęta również cierpią z powodu lockdownu

Reklama

pt., 04/23/2021 - 17:50 -- MagdalenaL

Prawie wszystkie ogrody zoologiczne są zamknięte, a zwierzęta się w nich nudzą - brakuje normalnego życia i uwagi. Dlaczego więc nie dać im koncertu fortepianowego?

Lina nagle wyskakuje z zimnej wody. 100 kilogramów elegancko ląduje na pomoście pośrodku basenu. W skądinąd cichym zoo w Kolonii słychać krzyki - samica lwa morskiego kalifornijskiego jest podekscytowana. Zwierzęta zwracają szczególną uwagę na pracownika zoo Christopha Schutta za każdym razem, gdy się pojawia. „W zoo w Kolonii są zwierzęta, których zachowanie podczas lockdownu jest zupełnie inne” - wyjaśnia Schüt.

W tej chwili zaciekawione i figlarne lwy morskie nagradzają każdego, kogo zobaczą, spontanicznymi ruchami w wodzie i rykiem. Wydaje się, że brakuje im też kontaktu z publicznością. „Reagują na nas, pracowników, znacznie intensywniej niż zwykle” - mówi. Zwierzęta są przyzwyczajone do zwiedzających, których teraz nie ma.

Koncert dla zwierząt

Dlatego zoo zaprasza kolońskiego muzyka Theloniusa Hermana na koncert fortepianowy dla zwierząt. „On, podobnie jak zwierzęta, nie ma w tej chwili publiczności, więc chciał przyjść i coś dla nich zagrać” - mówi Schüt. Miniaturowe kozy i osły poitou szukały bliskości fortepianu i pianisty. Żyrafy z wielką uwagą śledziły koncert. Lina i inne lwy morskie reagowały robiąc salta i wydając głośne dźwięki.

„Granie tak blisko dzikiej przyrody i natychmiastowe doświadczanie ich reakcji było dla mnie niesamowitym przeżyciem” - powiedział Herman. 22-letni muzyk. Kolońskie zoo rozpoczęło akcję zbierania darowizny. „Podczas kryzysu hojność ludzi staje się dla nas ważniejsza, ponieważ tracimy przychody ze sprzedaży biletów” - powiedział Schüt. A koszty są codziennie - na żywność, personel i ogrzewanie. Zoo jest w trudnej sytuacji.

Surykatki są czujne

 Kilka metrów dalej surykatki siedzą pod lampą grzewczą. Wśród nich biolodzy z zoo zauważają, że w ostatnim czasie ta, która jest opiekunem grupy, jest znacznie ostrożniejsza. „Zwierzęta w grupie pełnią funkcję strażników zmianowych, aby ostrzec innych w przypadku ataku z powietrza” - wyjaśnia Schüt. „Jednak w tej chwili kilka zwierząt jest często w pogotowiu, co może wynikać z niecodziennej sytuacji”. Zoo w Hanower również jest zamknięte. Opieka nad zwierzętami jest najważniejsza, wyjaśnia dyrektor zoo Andreas Kasdorf. „Gwarantujemy im humanitarne traktowanie”. A strażnicy zadbali o rozrywkę: różnymi zajęciami, zabawkami i jedzeniem. Zoo we Frankfurcie rozdzieliło swoich pracowników. „Nasz zespół jest podzielony na dwa zespoły, które nie mogą się spotykać, więc opieka nad zwierzętami jest zawsze gwarantowana” - wyjaśnia Christine Kurler. W rezultacie w zoo jest mniej pracowników i przez co względnie mniej uwagi poświęca się zwierzętom. Jednak obowiązkowe szkolenie zwierząt trwa nadal - obejmuje np. naukę słonia, jak otwierać paszczę, aby można było sprawdzić mu zęby.

Przecier jabłkowy dla niedźwiedzi

Dla pracowników ogrodu zoologicznego w Kolonii nie zaszły żadne istotne zmiany podczas pandemii. Zespół dba o codzienne zajęcia dla lwów morskich i żyraf, aby inteligentne ssaki się nie znudziły. Ale zajęcia dla zwierząt były organizowane jeszcze przed kryzysem - na przykład dla niedźwiedzi specjalnie umieszczano przecier jabłkowy w szczelinach skał, aby dalej rozwijać zmysł węchu i zdolności motoryczne zwierząt. Każdego roku zoo w Kolonii odwiedza ponad milion gości. W tym roku jest inaczej. Pracownik zoo Shute ma nadzieję na lepsze czasy - i to dla zwierząt.

Autor: 
tłum. Yasmeen Ibupoto
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama