Pamięć: bezkonkurencyjna technika australijskich Aborygenów

Reklama

wt., 06/01/2021 - 20:53 -- MagdalenaL

Sztuczka „pałacu pamięci”, techniki mnemonicznej, która pozwala zapamiętać listę słów poprzez wyobrażenie sobie umieszczania tych terminów w znanych fizycznych miejscach (na przykład w domu, w którym się wychowaliśmy) wydaje się działać i zostało to kilka lat temu potwierdzone przez ożywione badanie naukowe. Ale ten sposób uczenia się wywodzący się ze starożytnej Grecji i przypisywany przez Sir Arthura Conan Doyle'a także jego bohaterowi Sherlockowi Holmesowi, mógłby zostać zastąpiony inną techniką zapamiętywania, pochodzącą z bardzo odległej kultury: australijskich Aborygenów.

Grupa naukowców z Monash University (Australia) porównała dwie techniki mnemoniczne, wykorzystując studentów medycyny jako obiekty testowe, których pamięć jest obciążona listami terminów anatomicznych i nazw chorób, o których należy pamiętać. Metoda Aborygenów okazała się skuteczniejsza niż nawet bardzo osławiony pałac pamięci, oczywiście z całym szacunkiem dla Sherlocka Holmesa.

MAPY I HISTORIE. Technika australijskich aborygenów jest podobna do metody loci, ale z pewnymi różnicami. Również w tym przypadku informacja do zapamiętania jest powiązana z szeregiem fizycznych miejsc, w szczególności z niektórymi cechami krajobrazu, ale dodatkowo wiąże się z historiami, przekazanymi lub nawet wymyślonymi w danym momencie: strategia, która pomaga włączać obiekty w te miejsca i uzasadniać ich lokalizację.

Jak wyjaśnia David Reser, naukowiec z Monash University i jeden z autorów badania opublikowanego w „PLOS ONE″: „W narracji, która jest często powtarzana w celu ułatwienia szybkiego i dokładnego odtworzenia i przypomnienia, zawarte są szczegółowe informacje, takie jak relacje numeryczne, przestrzenne i czasowe na rozpatrywanych obszarach. Te historie są osobiste, można je dostosować i można je łatwo skonstruować lub zmodyfikować w celu uwzględnienia nowych informacji”.

SKUTECZNA STRATEGIA. Zespół podzielił 76 studentów medycyny na trzy grupy, których poproszono o zapamiętanie listy 20 gatunków motyli (aby wybrać zupełnie inny temat niż medycyna). Po początkowej próbie zapamiętania, różnym grupom zaproponowano różne rozwiązania mające ułatwić zadanie. Jedna grupa została nauczona techniki pałacu pamięci, druga grupa kontrolna nie przeszła żadnego szkolenia, podczas gdy trzecia grupa została wyprowadzona na zewnątrz przez pedagoga wywodzącego się z rdzennej ludności, który stworzył anegdoty o różnych miejscach na kampusie, wiążąc je razem z gatunkami motyli.

W tym momencie studenci zostali poproszeni o podanie jak największej liczby gatunków motyli. Podczas gdy grupa kontrolna poczyniła tylko nieśmiałe postępy, grupa wyszkolona w metodzie loci miała dwa razy większe szanse na zapamiętanie całej listy; ale w grupie studentów powracających ze ścieżki aborygeńskiej istniało trzykrotnie większe prawdopodobieństwo, że uda im się zapamiętać całą sekwencję, a ponadto w pierwotnej kolejności. Metoda ta została uznana również za bardziej interesującą i przyjemną, szczególnie przez tych, którzy chcą móc bardziej polegać na swoim mózgu, bez konieczności uciekania się do szybkiej interwencji Google.

Autor: 
Elisabetta Intini, tłum.Izabella Saniewska
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama