Netflix zapowiada ograniczenie udostępniania haseł w obliczu spadku liczby subskrybentów

Reklama

śr., 04/27/2022 - 22:45 -- MagdalenaL

Liczba gospodarstw domowych korzystających z serwisu streamingowego spadła o 200 tys. w pierwszych trzech miesiącach roku, ponieważ musiał on stawić czoła ostrej konkurencji ze strony rywali.

Firma ucierpiała również po podniesieniu cen w niektórych krajach i opuszczeniu Rosji.

 

Netflix ostrzegł akcjonariuszy, że kolejne dwa miliony abonentów prawdopodobnie odejdzie w ciągu trzech miesięcy do lipca.

„Wzrost naszych przychodów uległ znacznemu spowolnieniu” – firma poinformowała akcjonariuszy we wtorek po opublikowaniu wyników za pierwszy kwartał.

„Nasza stosunkowo wysoka penetracja gospodarstw domowych – gdy uwzględniamy dużą liczbę gospodarstw domowych dzielących się kontami – w połączeniu z konkurencją, powoduje utrudnienia we wzroście przychodów”.

Gigant streamingu szacuje, że ponad 100 milionów domowników łamie jego zasady poprzez dzielenie się hasłami.

Szef firmy Reed Hastings wcześniej opisał tę praktykę jako „coś, z czym trzeba nauczyć się żyć”, dodając, że wiele nich jest „uzasadnionych” między członkami rodziny. Firma stwierdziła również, że udostępnianie kont prawdopodobnie przyczyniło się do jej wzrostu, ponieważ więcej osób zaczęło korzystać z Netflixa.

We wtorek Hastings powiedział jednak, że w niektórych krajach utrudnia to pozyskiwanie nowych abonentów.

„Kiedy szybko się rozwijaliśmy, praca nad udostępnianiem kont nie była dla nas priorytetem. Teraz bardzo ciężko nad tym pracujemy” – powiedział akcjonariuszom.

Firma poinformowała, że plany płatności, które testuje w celu ograniczenia dzielenia się hasłami w Ameryce Łacińskiej, mogą zostać rozszerzone na inne kraje.

Od zeszłego miesiąca posiadacze kont w Chile, Kostaryce i Peru muszą płacić za dodawanie profili użytkowników spoza swojego domu (obecnie firma umożliwia współdzielenie konta na Netlixie przez osoby mieszkające razem).

Użytkownicy mogą dodawać do dwóch dodatkowych profili za 2-3 dolary miesięcznie, poza regularną opłatą.

Netflix – który nie określił, w jaki sposób będzie egzekwował tę zasadę – powiedział, że szuka rozwiązania „skoncentrowanego na kliencie”.

„Zasadniczym sposobem, jaki mamy, jest poproszenie naszych członków o zapłacenie nieco więcej za możliwość korzystania z usług poza domem” – powiedział Greg Peters, dyrektor ds. produktów Netflixa.

Dominic Sunnebo, analityk z firmy badawczej Kantar, ostrzegł, że plan może się nie sprawdzić w czasie, gdy konsumenci szukają sposobów na zaoszczędzenie pieniędzy.

„Jeśli plany przeciwdziałania dzieleniu się hasłami będą realizowane zbyt szybko i zbyt agresywnie, istnieje również ryzyko zrażenia potencjalnej przyszłej publiczności – wiele osób, które dzielą się hasłami poza gospodarstwem domowym, nie jest w rzeczywistości świadomych, że łamią warunki swojej subskrypcji”.

 

Uderzenie w koszty życia

Netflix poinformował, że wycofanie się z Rosji w marcu w odpowiedzi na wojnę w Ukrainie kosztowało go 700 tys. abonentów.

Kolejne 600 tys. osób przestało korzystać z usługi w USA i Kanadzie po tym, jak w styczniu zostały podniesione jej ceny.

Firma podniosła ceny we wszystkich swoich planach taryfowych w USA – plan podstawowy wzrósł z 9 do 10 dolarów miesięcznie, a plan standardowy z 14 na 15,50 dolarów.

 

W Wielkiej Brytanii ceny planów podstawowych i standardowych wzrosły o 1 funt miesięcznie, odpowiednio do 6,99 i 10,99 funta.

Netflix twierdzi, że podwyżki cen przyniosą firmie więcej pieniędzy, pomimo rezygnacji z usług. Analitycy twierdzą jednak, że rosnące koszty usług streamingowych są odczuwalne dla gospodarstw domowych w miarę wzrostu kosztów utrzymania.

W Wielkiej Brytanii w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku w domach zrezygnowano z ponad 1,5 mln abonamentów na usługi strumieniowe, przy czym 38% z nich stwierdziło, że chce zaoszczędzić pieniądze.

Hastings przyznał, że Netflix rozważa uruchomienie bezpłatnego serwisu wspieranego reklamami, podobnie jak jego rywale – Disney i HBO.

Analitycy twierdzą, że mogłoby to otworzyć nowy, znaczący strumień przychodów dla firmy, które do tej pory stroniła          od reklam.

„Ci, którzy śledzą losy Netflixa, wiedzą, że jestem przeciwnikiem skomplikowanych reklam i wielkim fanem prostoty subskrypcji” – powiedział. „Jednak tak samo, jak jestem fanem tego rozwiązania, jestem większym fanem możliwości wyboru dla konsumentów”.

Jak twierdzą eksperci, największym zagrożeniem dla Netflixa jest intensywna konkurencja ze strony takich firm jak Amazon, Apple i Disney, które przeznaczają pieniądze na swoje usługi streamingu online.

Paolo Pescatore, analityk w PP Foresight, powiedział, że strata subskrybentów jest „zderzeniem z rzeczywistością”, ponieważ firma stara się zachować równowagę między utrzymaniem subskrybentów a zwiększeniem przychodów.

„Podczas gdy Netlix i inne usługi były kluczowe podczas lockdownu, tak teraz, w związku ze zmieniającymi się przyzwyczajeniami, użytkownicy dwa razy zastanawiają się nad swoimi decyzjami zakupowymi” – powiedział.

Szczególnie Ameryka Północna jest obecnie „zalana zbyt wieloma usługami, które gonią za zbyt małą ilością dolarów” – dodaje.

Odejście abonentów

Akcje giganta streamingu pogrążyły się we wczesnych notowaniach w Nowym Jorku w środę, spadając o ponad 30% w związku z tą informacją.

Firma – która z ponad 200 milionami abonentów pozostaje światowym liderem wśród serwisów streamingowych – cieszyła się nieprzerwanym kwartalnym wzrostem liczby abonentów od października 2011 roku.

Firma twierdzi jednak, że gwałtowny wzrost liczby zapisów w czasie pandemii „przesłonił” rzeczywisty obraz jej wzrostu.

W pierwszych trzech miesiącach tego roku przychody firmy wyniosły 7,8 mld dolarów (6 mld funtów), co oznacza wzrost o 9,8% w porównaniu z tym samym okresem w ubiegłym roku.

Oznacza to spowolnienie w stosunku do poprzednich kwartałów, podczas gdy zyski spadły o ponad 6% do około 1,6 mld dolarów.

 

Autor: 
Daniel Thomas & Natalie Sherman tłum. Kamila Kula
Polub Plportal.pl:

Reklama