Reklama

Wietnamska tkaczka Phan Thi Thuan każdego dnia podwija nogawki spodni, brodząc w wodzie wśród kwiatów lotosu, aby zebrać łodygi, z włókien których wykonuje rzadką i pożądaną przez projektantów nić.
Może mają jakiś magiczny eliksir życia? A może podpisali pakt z diabłem? Trudno powiedzieć. W każdym razie patrząc na istoty, które stworzyli, nie można nazwać ich po prostu lalkarzami

Reklama